26 lut, 2017

Czułam, że stoję przed Bogiem

Matrix! Ułuda! Takie było moje życie! Codzienny kierat: praca - dom - praca. Mogłam chcieć czegoś więcej  mając  dobrego męża, zdrowe wspaniałe dziecko i pracę? Przez pracę nie miałam nawet czasu dla rodziny. Pogoń, pogoń, pogoń! W tej mojej rzeczywistości Bóg nie istniał...

Najważniejszy dzień w życiu

Gdy umrzesz, co przeczyta przechodzień na twoim nagrobku ? Dwie daty, urodzin i zgonu, a pośrodku twoje imię i nazwisko. Czy to wszystko ? Czy jest coś, co chciałbyś opowiedzieć osobie, która zatrzyma się obok miejsca twego spoczynku? Jaki był najważniejszy dzień w twoim życiu, który zaważył na całej twojej przeszłości? Dla mnie ten szczególny dzień zaczął się bardzo zwyczajnie...

Wielka hipokryzja...

Przyszedłem na świat jako pierworodne dziecko w rodzinie pastora Kościoła Chrześcijan Baptystów. Od kiedy pamiętam byłem przekonany o istnieniu i świętości Jezusa Chrystusa. Mając ok.10 lat posiadałem już dużo większą wiedzę biblijną niż przeciętny dorosły Polak...

 

Prawdziwa wolność

Pola: Będąc w Areszcie Śledczym dowiedziałam się, że przychodzą do nas chrześcijanie, jakiś pastor, i opowiadają o Jezusie. Wiedziałam, że chrześcijaństwo to jedna, wielka ściema, ale postanowiłam pójść, bo tu, w więzieniu, nie ma za wiele rozrywki.

Na Boga byłam impregnowana

Wszystko, co wiedziałam o Bogu, to NIC. Absolutnie nic.

Bóg? Duch? Jezus? Nie mogłam się w tym połapać...

Nie żyję już bez celu

Pochodzę z rodziny, w której chrześcijaństwo czy katolicyzm miały wymiar kulturowy, moi rodzice nie oddawali się praktykom religijnym...

Szukałam szczęścia...

"Nadal nie znalazłem tego, czego szukałem" - piosenka znanego zespołu U2 trafnie opisuje pierwsze 22 lata mojego życia. Czego szukałam?...

Myślałam, że wiem...

Myślałam, że wiem o nim wszystko. Słuchałam uważnie tych, którzy mi o Nim opowiadali. W domu, w kościele, na lekcjach religii. Przeczytałam nawet kilka ciekawych książek o tym jak i czego nauczał...

"Carpe Diem"

„Carpe diem” – to stare łacińskie powiedzenie. W dosłownym tłumaczeniu oznacza „chwytaj dzień”. Można je rozumieć na dwa sposoby. Jeden z nich to: „korzystaj z życia, baw się, ciesz się chwilą”. I takie było moje motto życiowe przez wiele lat...

Dał mi cel i...

Zbyt wiele było w moim życiu niepowodzeń, abym uważał się za życiowego szczęściarza, ale w głębi serca zawsze tak o sobie myślałem. Może kiedyś trochę z innych powodów niż teraz..

Więcej artykułów…

Strona 1 z 2

<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>