22 lut, 2017

Być uczciwym - to coś więcej niż nie być złodziejem

Spis treści
Być uczciwym - to coś więcej niż nie być złodziejem
Wobec Boga.
Wobec bliźnich.
Wobec siebie samego.
Wszystkie strony

Szkoła woli realizować swój program dydaktyczny, niż zajmować się wychowywaniem młodzieży, uważając, że to rola rodziców, ci zaś oglądają się na szkołę i czasem na Kościół. Łatwiej jest nauczyć przysłowiowej tabliczki mnożenia czy „Ojcze nasz”, niż wychować uczciwego człowieka

Kraj nasz (czyli społeczeństwo i rządzący) przerażająco dryfuje w otchłań moralnego rozkładu z powodu powszechnej nieuczciwości. Na afery w sferach władzy (rządowej i samorządowej) powoli ktokolwiek przestaje już zwracać uwagę, tak powszechne się stały. Politykom i urzędnikom dzielnie dotrzymują kroku przedsiębiorcy, a nawet i duchowni nie pozostają w tyle. Na potęgę oszukują uczniowie i ich rodzice. Na bakier z uczciwością są nawet policjanci i sędziowie! Do czego nas to doprowadzi? Ale to tylko część problemu.

Zwykle w pierwszym rzędzie uczciwość pojmujemy w kategoriach prawnych, mając na myśli postawy, które są jej przeciwieństwem: kradzież czy oszustwo. Tymczasem uczciwość jest ważnym pojęciem dotyczącym naszych postaw w kontekście lojalności, rzetelności, wierności zasadom, czyli naszej wewnętrznej integralności, spójności moralnej mówiącej o związku pomiędzy wyznawanymi przez nas wartościami a ich stosowaniem w życiu. 

Po drugie, na uczciwość patrzymy jako na postawę przejawiającą się wobec innych ludzi. Tymczasem powinniśmy ją widzieć w trzech płaszczyznach: oprócz wspomnianych powyżej, także względem Boga, jak również samych siebie.

Kilkanaście lat temu Kościół katolicki triumfalnie obwieścił powrót nauczania religii w szkołach (niewiele później trafiło ono i do przedszkoli). Można byłoby się więc spodziewać, że oto po latach prób kształtowania w społeczeństwie tzw. moralności socjalistycznej nastanie czas budowania w społeczeństwie od jego najmłodszych lat dobrych zasad chrześcijańskiej moralności (wszak o ile protestanci nie zgadzają się z katolikami w licznych punktach dotyczących praktykowania wiary, to co do moralności zasadniczych rozbieżności przecież nie mają). Dzisiejsi dwudziestolatkowie to ludzie, którzy przez całą swoją szkolną edukację powinni być kształtowani w duchu chrześcijańskiej moralności, której skrótowym podsumowaniem jest Dekalog. Niestety wciąż rosnąca przestępczość młodzieży to jeden z największych dramatów naszej polskiej rzeczywistości. Oczywiście nie jest temu winien ksiądz-katecheta, ale zjawisko to pokazuje, jak bardzo Kościół (niemal wszystkich Polaków) jest nieskuteczny czy wręcz bezradny w dziele kształtowania postaw i wychowywania.

Oczywiście każdy proces wychowawczy jest zadaniem niewdzięcznym. Szkoła woli realizować swój program dydaktyczny, niż zajmować się wychowywaniem młodzieży, uważając, że to rola rodziców, ci zaś oglądają się na szkołę i czasem na Kościół. Łatwiej jest nauczyć przysłowiowej tabliczki mnożenia czy „Ojcze nasz”, niż wychować uczciwego człowieka. 

Tymczasem w Biblii jest wiele wezwań do kształtowania w ludziach wierzących (i w dzieciach) postaw, w których Bóg ma upodobanie: uczciwości, rzetelności, wiarygodności. Dla przypomnienia garść wersetów:

Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości
(Prz 22:6)

A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana
(Ef 6:4)

Czy nie pogardza się złodziejem za to, że kradnie, nawet aby zaspokoić głód?
(Prz 6:30)

Ty więc, który uczysz drugiego, siebie samego nie pouczasz? Który głosisz, żeby nie kradziono, kradniesz?
(Rz. 2:21)

Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu
(Ef 4:28)

Kto postępuje uczciwie, doznaje pomocy; kto chodzi krętymi ścieżkami, wpada w dół
(Prz 28:18)

Tak abyście wobec tych, którzy są poza zborem, uczciwie postępowali i na niczyją pomoc nie byli zdani
(1 Ts 4:12)

We wszystkim stawiaj siebie za wzór dobrego sprawowania przez niesfałszowane nauczanie i prawość, przez mowę szczerą i nienaganną, aby przeciwnik był zawstydzony, nie mając nic złego o nas do powiedzenia
(Tyt 2:7-8)

Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały. Czyńcie to, czego się nauczyliście i co przejęliście, co słyszeliście, i co widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami
(Flp 4:8-9).